Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Mocne wystąpienie posła Wziątka po informacji Prokuratora Generalnego o podsłuchach

dodano 2015-06-11 11:25 w kategorii: Kraj

Szanowny Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Czego dotyczy ta debata? Wiarygodności państwa, wiarygodności władzy. Jak powinna być prowadzona ta debata? W poczuciu odpowiedzialności za państwo, za państwo praworządne, za państwo prawa. Punktem wyjścia takiej prawdziwej merytorycznej debaty musi być jednak kwestia stanu państwa, to, jaki jest stan państwa, i odpowiedź na zasadnicze pytanie, jakie jest zaufanie obywateli do państwa, jakie jest zaufanie do instytucji państwa, które mają stać na straży prawa, praworządności i bezpieczeństwa obywateli.
 
Państwo jest bezradne, państwo jest nieudolne. Dwóch kelnerów, panienki kelnerów i do tego hochsztapler, który kreuje się na bohatera, wstrząsają posadami państwa. To byłaby jednak najprostsza diagnoza. Ta prawdziwa diagnoza jest znacznie bardziej koszmarna, bo okazuje się, że przedstawiciele państwa w knajpie, przy winie rozmawiają językiem rynsztoka o sprawach najważniejszych dla kraju i dla obywateli. Czy to jest państwo, które gwarantuje wiarygodność? Czy to jest państwo, które jest w stanie zaakceptować kręcenie lodów pod stołem? Najważniejsi przedstawiciele państwa: premier, wicepremier i minister spraw wewnętrznych zapewniali, także z tej trybuny, że sprawa nielegalnych nagrań, że sprawa sfery taśmowej zostanie wyjaśniona najpóźniej do końca wakacji 2014 r. Nie ma wyjaśnionej afery, są przedłużające się śledztwa, są wezwania o pomoc prawną do Stanów Zjednoczonych, jest przedłużanie terminów zakończenia tego śledztwa, teraz do września. Śledztwo jest rozmyte, wlekące się, niedające wyraźnego sygnału, że jest wiarygodne i że zostanie skutecznie zakończone.
 
A co jest w tle? W tle pozostają afery: informatyczna, hazardowa, w sprawie Pendolino i dotycząca wyprowadzania środków ze spółek Skarbu Państwa czy sytuacja w górnictwie i działalność mafijna, którą się prowadzi, jak się okazuje i co wynika z słów najważniejszych osób w państwie. Jak obywatel ma zaufać państwu? Jak ma on państwu zaufać, jeśli widzi, że rząd nie działa w jego interesie? Jeśli widzi, że rząd raczej koncentruje się na tym, żeby załatwiać sprawy dla siebie, swoich kolegów i przyjaciół? Jak obywatel ma uwierzyć w państwo prawa, jak może mieć zaufanie do tego państwa, jeśli były minister spraw wewnętrznych, to jest informacja sprzed chwili, mówi, że wycofuje się z życia publicznego, bo czuje się zagrożony, bo prokuratura prowadzi bierną działalność, niedającą gwarancji osiągnięcia celu? To co ma powiedzieć przeciętny polski obywatel?
 
Co ma powiedzieć funkcjonariusz służb, funkcjonariusz służb specjalnych prowadzący działalność operacyjną, który naraża swoje życie, ściga przestępców, a jego wszystkie dane, panie prokuratorze, te wrażliwe i te, które mają charakter adresowy, czy PESEL, są ujawniane? Czy to nie jest zagrożenie? Okazuje się, że jest, bo szef CBA dostaje dodatkową ochronę BOR-u. A inni oficerowie, funkcjonariusze służb? Badamy tę sytuację, służby badają, czy nie jest wymagana dodatkowa opieka. 
 
Jak może zaufać takiemu państwu świadek, który przychodzi do prokuratury i w dobrej wierze ma dzielić się swoją wiedzą na temat popełnionego przestępstwa, ma świadczyć przeciwko temu przestępcy i wskazywać go, jeśli wie, albo może podejrzewać, że za chwilę wszystko, co powie, zostanie ujawnione? Jak można wierzyć w takie państwo? Co będzie czuł obywatel? Będzie czuł zagrożenie i obawę. To jest to, nad czym powinniśmy skoncentrować się my wszyscy ponad politycznymi podziałami, wszyscy, którzy nie powinniśmy wykorzystywać tego do różnego rodzaju rozgrywek politycznych, bo to jest miecz obosieczny, ale powinniśmy odbudować wiarygodność państwa. Jak można to zrobić? Wyjaśniając wszystkie sprawy, wyjaśniając wszystkie afery, usprawnić to państwo.
 
Mówicie, mówi to Platforma Obywatelska, ale także pan prokurator: takie jest prawo. Ta niemoc wynika z prawa, ale to wy macie władzę, możecie to prawo zmienić. Pan, panie prokuratorze, może mieć wpływ na to, kreując rozwiązania, wskazując, gdzie są słabości. Może pan powiedzieć, co i kiedy powinniśmy zmienić, żebyśmy byli skuteczniejsi w działaniu.
 
Platforma Obywatelska zapowiadała to, mówiła: zmienimy ustawę o prokuraturze. Gdzie jest ta zmiana? Nie ma jej. Może nie macie woli? Może tak jest wygodnie? Otóż nie jest tak, że to może być teraz wygodne dla jednej formacji politycznej, to musi być racją stanu.  Służby specjalne to narzędzie oddziaływania, narzędzie tworzenia bezpieczeństwa. Były premier pan Donald Tusk miał wypracowaną opinię w związku ze swoją postawą wobec służb – pan premier Donald Tusk nie miał serca do służb, pani premier Ewa Kopacz nie ma czasu dla służb, bo szef służby musi pisać do niej listy, żeby wskazać najważniejsze sprawy. Nie ma czasu także koordynator służb specjalnych, bo zajmuje się administracją w kancelarii premiera. Komisja do Spraw Służb Specjalnych – na początku tej kadencji to wskazywałem – nie ma uprawnień do tego, żeby usprawnić funkcjonowanie służb i kontrolować je właściwie. A służby powinny być partnerem, partnerem w działaniu. Niestety, dla rządzących nie są. Dlatego komisja śledcza jest potrzebna, jest potrzebna, aby inspirować instytucje państwa, aby piętnować, piętnować także ten obszar odpowiedzialności politycznej, jest potrzebna, aby wyjaśnić i wskazać, kto powinien ponieść odpowiedzialność i tę polityczną, i być może także przy właściwym zaangażowaniu prokuratury karną.
 
Nie posiadam się z oburzenia, tak, nie posiadam się z oburzenia, że doszło do sytuacji ujawnienia informacji zawartych w protokołach ze śledztwa. W związku z tym chciałbym zapytać pana prokuratora: Panie prokuratorze, czy pan naprawdę nie zauważa żadnych błędów w tej sprawie? Jeżeli pan uważa, że nie było wycieku, a nastąpiło tylko nieprawne udostępnienie dokumentów, to proszę odpowiedzieć na pytanie, czy pani prokurator wydająca zgodę na skopiowanie dokumentów każdego pouczyła o odpowiedzialności karnej, czy każdy dostał wprost zapisaną  klauzulę dotyczącą tej odpowiedzialności, czy dostali ją tylko niektórzy, a inni nie.
 
Panie prokuratorze, dlaczego dane, które są danymi wrażliwymi albo adresowymi, związane z funkcjonowaniem służb specjalnych nie zostały np. wyczernione? Prosty mechanizm. Jeżeli chcecie upublicznić wszystko, bo nie ma kto się tym zająć, to wystarczy czarnym mazakiem zamazać adres, PESEL i inne dane osobowe. Wystarczy więcej zaangażowania, a nie tak wprost. Dlaczego tak jest? Otóż wszyscy chętnie sięgną po takie dokumenty, bo będą mieli wpływ na kreowanie kolejnego etapu postępowania, etapu wyjaśniania tej sprawy przed sądem. Będą mogli zmieniać swoje opinie albo mając dane tych, którzy oskarżają, będą chcieli wpływać na nich, aby to oni zmieniali swoje stanowiska i swoje zeznania. To jest rzecz, która jest nie do zaakceptowania.
 
Dlatego chciałbym w sposób jednoznaczny powiedzieć, że takiej niemocy państwa Sojusz Lewicy  Demokratycznej mówi „nie”. Musimy się skoncentrować na tym, aby ten stan zmienić.
Możemy to zmienić, wyjaśniając sprawę i naprawiając państwo. Dziękuję.
 
źródło: stenogram sejm.gov.pl 


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.