Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Zbyszek Zaborowski: Nie ułatwiajmy samobójstwa politycznego Kukizowi!

dodano 2015-06-16 14:14 w kategorii: Kraj

Jednomandatowe okręgi wyborcze, stosowane przy głosowaniu większościowym, powodują, że zwycięzca bierze wszystko. Taki sposób głosowania jest charakterystyczny dla systemów politycznych krajów anglosaskich i wiąże się w praktyce politycznej z funkcjonowaniem systemów dwupartyjnych.
 
Reprezentatywność władzy publicznej jest w takich systemach mocno ograniczona, a znacząca część społeczeństwa nie ma swojej reprezentacji w parlamencie, istotna część głosów wyborców jest "marnowana". Może to rodzić napięcia społeczne i wzmacniać tendencje do stosowania pozaparlamentarnych sposobów rozstrzygania konfliktów politycznych.
 
W polskiej sytuacji Sejm, na wzór Senatu, byłby zdominowany przez 2 partie polityczne, a Polska byłaby trwałe podzielona na pisowski Wschód i platformiany Zachód; pękłaby politycznie na pół.
 
Najlepiej pokazują to wyniki ostatnich wyborów do polskiego Senatu z 2011 roku. Na 100 mandatów Platforma Obywatelska obsadziła 63, przy poparciu ok. 39 %; Prawo i Sprawiedliwość - 31, przy poparciu ok. 30%; 2 mandaty obsadził PSL i 4 mandaty - niezależni kandydaci, z których 3 było popieranych przez PO. Reszta komitetów wyborczych została pozbawiona reprezentacji. Sumując:
 
2  p a r t i e  p o l i t y c z n e, zyskując poparcie ok. 69% głosujących obywateli, uzyskały 94%, a licząc 3 popieranych przez PO kandydatów - 97% mandatów!
 
Podobnie było w ostatnich, majowych wyborach do Izby Gmin w Wielkiej Brytanii, ojczyźnie dwupartyjnego systemu partyjnego, ojczyźnie klasycznego większościowego głosowania.
 
Zwycięska Partia Konserwatywna, uzyskując 37% głosów, zdobyła 331 mandatów, osiągając samodzielną większość absolutną w 650 osobowej Izbie. Partia Pracy uzyskując 31% głosów zdobyła 232 mandaty; natomiast eurosceptyczna UKIP Nigela Farage'a uzyskując 3,8 mln głosów ( 12,6% poparcia w skali kraju ), zdobyła zaledwie 1 mandat, a szkoccy nacjonaliści, zdobywając 1,4 mln głosów uzyskali wskutek skoncentrowanego poparcia w Szkocji - 56 mandatów!
 
Licząc wynik 2 wielkich partii, 68% głosów dało 86% mandatów w Izbie Gmin. Gdyby nie było szkockiego fenomenu ( 56 z 59 mandatów w Szkocji zdobyli separatyści) wynik byłby zbliżony do polskiego Senatu.
 
Sumując:
 
  - Wybory w JOW-ach są głęboko niesprawiedliwe,
 
 - "budują" system monopolu największych partii politycznych a nie obywateli,
 
 -  " marnują" głosy większości obywateli, pozbawiając ich reprezentacji,
 
 - mogą prowadzić do manipulowania granicami okręgów wyborczych w interesie partii rządzącej.
 
Jeśli ktoś poważnie myśli o otwarciu systemu politycznego w Polsce na nowe partie i ruchy obywatelskie, to powinien zabiegać o:
 
 - obniżenie progów wyborczych ( obecnie 5% dla partii i komitetów wyborców, a 8% dla koalicji partii politycznych),
 
 - zmianę sposobu przeliczania głosów na mandaty na bardziej proporcjonalną, a więc lepiej oddającą intencje wyborców ( obecnie obowiązująca metoda d'Hondta faworyzuje zwycięzców),
 
 - poszanowanie polskich tradycji politycznych i Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w której wybory do Sejmu są opisane m. in. jako p r o p o r c j o n a l n e!
 
Nie ułatwiajmy samobójstwa politycznego Kukizowi!
 
Brońmy polskiej demokracji!
 
Zbyszek Zaborowski


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.