Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

SLD: Pomagać powinniśmy wszystkim zadłużonym w trudnej sytuacji finansowej

dodano 2015-07-08 16:35 w kategorii: Kraj

SLD sceptycznie odnosi się do projektu PO dotyczącego pomocy kredytobiorcom posiadającym zadłużenie we frankach szwajcarskich. – To ustawa tylko dla wybranych – twierdzą politycy Sojuszu. Obawiają się też, że może ona być korzystna nie dla kredytobiorców, ale dla banków.
 
Projekt PO wprowadza możliwość przewalutowania kredytów hipotecznych w obcej walucie. To jednak rozwiązanie dla nielicznych – bowiem relacja wartości kredytu do mieszkania musi wynosić co najmniej 120 proc, a kredytowane mieszkanie nie może być większe niż 75 m kw. Jak wylicza poseł SLD Wincenty Elsner z sejmowej komisji finansów publicznych z tego rozwiązania może więc tylko skorzystać ok. 10 proc. tzw. frankowiczów. 
 
Co więcej – jak zauważył Elsner - PO zamierza te „straty” banków zrefundować poprzez ulgi podatkowe, z których te instytucje finansowe będą mogły skorzystać.  - SLD chce nałożyć na banki podatek od transakcji finansowych. A PO odwrotnie – chce wprowadzić ulgi podatkowe dla banków – zauważył Wincenty Elsner. Poseł mówiąc o podatku od transakcji finansowych nawiązywał do rozwiązania SLD m.in. dla frankowiczów, o którym lewica już na początku roku mówiła. Sojusz wówczas proponował utworzenie specjalnego funduszu pomocy kredytobiorcom, który miałby być finansowany z pieniędzy pochodzących właśnie z tego podatku. Miałby on pomagać nie tylko zadłużonym frankowiczom, ale i tym posiadającym kredyty w złotówkach czy w innej walucie i mającymi chwilowe problemy ze spłatą raty, np. z powodu nagłej utraty pracy czy choroby.
 
Wiceprzewodniczący SLD Dariusz Joński przypomniał, że już 9 miesięcy temu Sojusz wzywał premier Ewę Kopacz do spotkania ze wszystkimi siłami politycznymi w sprawie wspólnego rozwiązania problemu kredytów we frankach szwajcarskich. Ponowny apel politycy powtórzyli w styczniu, ale w obu przypadkach nie doczekali się odpowiedzi z Kancelarii Premiera. 
 
Propozycja PO, która pojawia się teraz na kilka miesięcy przed wyborami jest teraz – zdaniem Jońskiego – podyktowana „strachem przed utratą władzy”. – Proponujemy - słuchając propozycji PO i PiS - żeby politycy tych partii wsiedli w samolot i polecieli do Grecji. Żeby spotkali się tam z politykami, dziennikarzami i żeby zobaczyli do czego to doprowadziło.  To jest festiwal niepoważny. Jedna partia daje 1 zł, to druga zaraz daje 2 zł. I tak będą przerzucać się aż do wyborów. Liczydła by się przydały i w PiS i w PO – powiedział Dariusz Joński.  


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.