Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Iwiński: Polska polityka zagraniczna powinna być wyraźnie bardziej aktywna

dodano 2015-09-17 16:08 w kategorii: Kraj

"Polska polityka zagraniczna (...) powinna być wyraźnie bardziej aktywna. Trzeba dbać, na naszą skromną miarę, o pomoc w zażegnaniu tego konfliktu u źródeł" - podkreślił Tadeusz Iwiński (SLD).
 
Jak mówił, był w obozach syryjskich w Jordanii, Turcji i Libanie. Tam - powiedział - pomoc dla uchodźców kosztuje, cztery, pięć razy mniej niż w Grecji czy we Włoszech. Iwiński zaznaczył, że tam powinni być kierowani polscy specjaliści, ale także - w ramach operacji Fronteksu - okręt Xawery Czernicki. "Za mało jesteśmy zaangażowani" - ocenił.
 
Podkreślił także, że "Polska powinna wspierać działania z jednej strony USA, a z drugiej Rosji, w doprowadzeniu do zakończenia wojny domowej w Syrii i Libanie". Zaznaczył, że dopóki wojna domowa w Syrii się nie zakończy, uchodźcy będą płynęli strumieniem.
 
Poseł SLD powiedział, że w swoim programie lewica jednoznacznie pisze o solidarności z uchodźcami. Iwiński mówił też, że słuchając w Sejmie m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zastanawiał się, czy Zjednoczona Prawica słuchała papieża Franciszka czy przewodniczącego KEP abpa Stanisława Gądeckiego. Z kolei wystąpienie premier Ewy Kopacz ocenił jako krótkie, ubogie i nie dość konkretne.
 
Inny poseł SLD Stanisław Wziątek powiedział, że w dyskusji nt. uchodźców zabrakło mu informacji o przyczynach kryzysu. Podkreślił także, że brakuje planu strategicznego Polski, Europy i świata dotyczącego wyeliminowania zagrożenia terrorystycznego oraz tego, jak walczyć z Państwem Islamskim. "Nie ma wkładu Polski i zaangażowania Polski w tym zakresie" - powiedział.
 
"Mówimy tylko o tym: przyjąć imigrantów, ilu ich przyjmiemy, jak będą przyjęci. Gdzie są dyskusje o przyczynach? Tych nie ma, bo taka dyskusja dotyka innego newralgicznego słowa: bezpieczeństwo" - mówił. Kolejne pytanie - według niego - dotyczy tego, jak pomóc osobom rzeczywiście potrzebującym pomocy, bo ich życie jest zagrożone. "Pani premier, rząd nie ma w tej kwestii żadnego mechanizmu" - ocenił. Dodał, że polskie służby specjalne nie mają narzędzi skutecznego działania i środków, by takie narzędzia stworzyć.
 
Szef SLD Leszek Miller powiedział dziennikarzom, że podczas debaty w Sejmie niczego się nie dowiedział, a wystąpienie premier ocenił jako banalne, krótkie, polityczne i "głęboko rozczarowujące". "To nie są ludzie na czas takich wyzwań" - stwierdził b. premier.
 
"Liczyłem na to, że przynajmniej pani premier powie, jaka jest baza, którą Polska dysponuje, w jakim stanie są te ośrodki, jakie są analizy dotyczące możliwości przyjęcia uchodźców do Polski. Jak wygląda współpraca między administracją rządową a samorządową, ile cała ta operacja będzie kosztować, ile dostaniemy środków z Unii, a ile będziemy musieli sami wydać. To są elementarne rzeczy" - mówił.
 
Odniósł się też do wystąpienia szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Jeżeli prezes Kaczyński daje do zrozumienia, że Polska jest pod okupacją Unii Europejskiej, to Polska jest częścią Unii Europejskiej. Prezes Kaczyński mówi po prostu od rzeczy" - stwierdził szef SLD.
 
Dopytywany, czy wypowiedź prezesa PiS w sejmowej debacie to część kampanii wyborczej, Miller odparł: "Oczywiście, bo pan prezes Kaczyński wie, że w Polsce nie brakuje ludzi, którzy boją się muzułmanów, co więcej obserwując świat mają ku temu powody" - dodał. Ocenił, że wystąpienie Kaczyńskiego właściwie w całości, było podporządkowane nastrojom społecznym "pełnym lęku". "Takie nastroje są, one nie znikną i niektórzy politycy będą z tego korzystać" - stwierdził.
 
Pytany o wypowiedź Kaczyńskiego, że polski rząd łamie konstytucję, podejmując decyzje ws. uchodźców bez wyraźnej zgody społeczeństwa, odparł: "Mógłbym tylko przypomnieć, że Polacy wypowiedzieli się w referendum w 2003 roku za wejściem polski do Unii Europejskiej, a więc za podzieleniem się własną suwerennością, tak jak inni się dzielą suwerennością z nami".
 
"Jesteśmy członkiem Unii, a rząd ma prawo podejmować decyzje. Jeżeli Polacy uznają, że ten rząd działa przeciwko nim, to 25 października mają okazję, żeby zmienić ten rząd. Ale ja nie dopatruję się w działaniach rządu takich działań, które by naruszały konstytucję" - powiedział b. premier.
 
źródło: PAP


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.