Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Niewiadomska – Cudak: Walka o kobiety

dodano 2016-09-22 19:56 w kategorii: Informacje

Autorzy projektu „Stop Aborcji” zakazując ratowania życia matki kosztem dziecka przeczą własnej deklaracji o świętości życia.

Elbanowscy ratowali maluchy przed pójściem do szkoły. Po maluchach przyszedł czas na ratowanie kobiet. Jedni chcą je ratować przed grzechem zabicia dziecka poczętego, a drudzy przed przymuszaniem do donoszenia płodu, który nie ma szans na przeżycie i zagraża życiu i zdrowiu matki. Jedni i drudzy chcą ratować kobiety przed nieludzkim prawem rozumianym przez każdą ze stron zupełnie inaczej.

Autorzy projektu całkowitego zakazu aborcji opierają się na równości praw zapłodnionej komórki i człowieka urodzonego. Zdaniem przedstawicieli Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Ordo Juris życie człowiek zaczyna się od poczęcia, a Konstytucja mówi, że nikt nie może być dyskryminowany z jakiejkolwiek przyczyny. Tymczasem komitet „Ratujmy Kobiety” chce zliberalizować przepisy dotyczące aborcji. W myśl projektu kobieta miałaby prawo do przerywania ciąży do 12 tygodnia. Aborcja byłaby dopuszczalna w trzech przypadkach, tak jak jest obecnie, czyli gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, występuje prawdopodobieństwo upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego. Projekt ten reguluje sprawy związane z dostępem do informacji, edukacji, poradnictwa i środków umożliwiających podejmowanie decyzji w zakresie świadomego rodzicielstwa.

Już dziś w Sejmie debata na temat praw reprodukcyjnych kobiet. Będą omawiane dwa projekty ustaw: liberalizujący prawo kobiet do aborcji i  ten dotyczący całkowitego jej zakazu, nawet wówczas gdy ciąża jest wynikiem gwałtu, kazirodztwa i zagraża życiu matki.

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji” nie tylko proponuje całkowity jej zakaz, ale i kary za spowodowanie śmierci dziecka poczętego – od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Jeśli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.

Spór o karanie kobiet za aborcję podzielił środowiska pro-life. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia nie zgadza się na wprowadzenie karalności kobiet. Zdaniem przedstawicieli PFROŻ „kobieta przerywająca ciążę jest drugą – po zabiciu dziecka – ofiarą aborcji”. Stąd nie powinno się jej karać. Tymczasem komitet „Stop Aborcji” uzasadnia, że co prawda wprowadza sankcje karne dla kobiet, które przerywają ciążę, z zastrzeżeniem jednak, że mogłyby one liczyć na odstępstwo od wykonania kary.

Stosując przymus wobec kobiet odbiera się im podmiotowość, równe prawo do ochrony zdrowia i życia oraz wolności od nieludzkiego traktowania. Autorzy projektu „Stop Aborcji” zakazując ratowania życia matki kosztem dziecka przeczą własnej deklaracji o świętości życia. Skoro życie musi być chronione od poczęcia, to kto będzie chronił życie matki? Czy jej życie już nie musi być chronione?

Kobiety staną więc przed niemożliwym wyborem: przerwać ciąże i trafić do więzienia czy ją kontynuować i skazać się na śmierć. Czy zmuszanie ofiary gwałtu do urodzenia dziecka swojego oprawcy nie jest nieludzkie i okrutne? Czy kobiety w Polsce, w przeciwieństwie do innych rozwiniętych krajów, nie będą już mogły korzystać z osiągnięć współczesnej medycyny w dziedzinie badań prenatalnych, bo po co, skoro uszkodzony płód trzeba będzie donosić do końca ciąży?

Według badania CBOS większość Polaków nie chce ostrzejszego prawa aborcyjnego. Obecnie obowiązująca ustawa w tym zakresie i tak jest jedną z najostrzejszych w Europie.

Komitet Praw Człowieka ONZ uznał w 2005 r. za naruszenie zakazu tortur i nieludzkiego traktowania zmuszenie kobiety do urodzenia dziecka z bezmózgowiem – czyli skazanego na rychłą śmierć. Komitet Praw Człowieka ONZ zakaz nieludzkiego traktowania osoby urodzonej uznał za nadrzędny wobec prawa płodu do życia.

Skoro jedni ratują kobiety, to kto uratuje mężczyznę (ojca dziecka), który będzie zmuszony razem ze swoją ukochaną kobietą dzielić ból i rozpacz donoszenia płodu, który nie ma szans na przeżycie? Czy nie jest nieludzkie pozbawienie go możliwości ratowania życia ukochanej kosztem życia jeszcze nienarodzonego dziecka? Zresztą śmierć matki w większości przypadków oznacza śmierć dziecka w jej łonie.

Niedzielna demonstracja pod Sejmem „Za pięć dwunasta – Ratujmy Kobiety” uzewnętrzniła podziały wśród obrońców kobiet. Kto ma prawo je bronić? Czy Ci, którzy zbierali podpisy pod projektem ustawy czy może te osoby, które przyłączyły się do akcji i pikietowały pod Sejmem. W jedności siła! Kobiety, chcąc nie chcąc, stały się języczkiem u wagi politycznego kotła. W całym tym zamieszaniu, gdzieś umknęło to, że drakoński projekt całkowicie zakazujący aborcji wiąże się z naruszeniem godność kobiet oraz skazuje je na nieludzkie i poniżające traktowanie. A przecież chodzi o to, aby kobiety traktować podmiotowo, a nie przedmiotowo. W tej kwestii należy mówić jednym głosem.

I pomyśleć, że Polska na początku XX wieku była jednym z pierwszych jedenastu europejskich państw, które wprowadziły prawa wyborcze dla kobiet.  Po prawie stu latach Polka staje się zakładniczką walki o życie embriona niebędącego osobą, niezdolnego do odczuwania  pragnień, lęków, radości i psychicznego cierpienia.

MAŁGORZATA NIEWIADOMSKA – CUDAK

Tekst oryginalnie ukazał się w portalu Trybuna.eu



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.